Arthur Tress – Pan bez la Ptoka

Posted: Grudzień 15, 2011 by georgeeliot in Background, fotografia artystyczna

Laptop, laptok czy nawet à la ptok – czasami gubię się już w tych nazwach. Tak lub inaczej, nic z tych rzeczy Pan na poniższym zdjęciu nie posiada.


Fot. Arthur Tress
Między Wenus a Merkurym, 1973

Kontrowersyjny, odrobinę skandaliczny, amerykański fotograf Arthur Tress (ur. 1940 r) potrafi każda, najbardziej pospolitą rzecz przemienić w ciekawe i tajemnicze zjawisko. Zdjęcia jego autorstwa to proste pomysły o skomplikowanym scenariuszu, skromnie ukrytym w tle.  Są realne i nierzeczywiste zarazem, jak surrealistyczny sen na jawie.


Arthur Tress
Ostatnie sympozjum. 1980


Arthur Tress – Zbieranie  liści. Zimna wiosna. 1978


Arthur Tress, Pointer Series, 2006-08


Arthur Tress, Pointer Series, 2006-08


Arthur Tress – Kolekcjonerka złotych rybek


Arthur Tress – Dziewczynka z lalką. 1968


Arthur Tress – Portret ojca

Z poniższym zdjęciem wyszła pomyłka – nie jest autorstwa Tressa:


Hans Bellmer – (1902 -1975) – niemiecki artysta
Lalka, ok. 1936-1938, (link)


Arthur Tress – Kobieta i żółwie, 1975


Arthur Tress, Wiktoriańskie Walentynki, 1980

Reklamy
Komentarze
  1. pstro pisze:

    a`propos la`ptoka, to coś na wzór..?

    Pani w szkole pokazuje szkielet ptaka.
    – Jasiu co to jest?
    – To jest ptok.
    – Nie mówi się ptok, tylko ptak.
    A wiesz jak się ten ptak nazywa?
    – Sraka.

    uwielbiam czarno białe fotografie…a te faktycznie, co się roiło w głowie fotografowi tego odczytać nie potrafię, ale zawsze byłam kiepska w kwestii pytania: co autor miał na myśli :)

    • georgeeliot pisze:

      W przypadku prac tego artysty napisać słowo „pięknie”, to byłoby za mało. Historie, które przekazuje na swoich zdjęciach, zawierają grę słów, form, uczuć. Nie uwłaczają godności człowieka, chociaż i nie idealizują jego wnętrza. :)

  2. Jego myśli goniły się, potem potykały i gubiły, plątały, tak, że w głowie miał w zasadzie mętlik.

  3. katsko pisze:

    Dziesiąte zdjęcie od góry, które jest niepodpisane, to , zdaje się, bellmerowska „Die Puppe”.

    • georgeeliot pisze:

      Tak, masz rację, Katsko, dziękuję.
      Wniosłam poprawki i uzupełniłam to zdjęcie w odpowiednią informację. Mam nadzieję, że ta pomyłka nie zniechęci Ciebie do zaglądania na „Terapie”.
      Wesołych Świąt! :)

      • katsko pisze:

        w żadnym wypadku mnie to nie zniechęca. ciesze sie, ze moge sluzyc pomocą. pozdrawiam!

        • georgeeliot pisze:

          Jest o wiele ciekawiej, kiedy przy pisaniu notek poprzeczka jest ustawiana coraz wyżej. :)
          A i temat o twórczości Bellmera jest ciekawy, chociaż i mroczny, a nawet odrobinę sadystyczny. Rujnował ciało kobiety, a potem składał go na nowo i inaczej, ale tylko w swojej twórczej wyobraźni. Jako sposób na rozładowanie negatywnych impulsów wybrał sztukę, a nie realne relacje z prawdziwymi ludźmi.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s