Ogień na Walentynki

Posted: Luty 14, 2011 by georgeeliot in Co dziś polecam, Erotic dance, News

A czy to byłby zły pomyśl, podarować ukochanej na Walentynki zapalniczkę? Taki symbol miłosnego ognia…

Nazwałabym ten obrazek Miłość da Ci popalić!

Reklamy
Komentarze
  1. atimekiller pisze:

    Ciekawy pomysł. Skojarzył mi się od razu z filmem „Malena”… Monica Bellucci i las męskich rąk podających ogień

  2. atimekiller pisze:

    Myślę, że ten mały chłopiec w roli Kupidyna się widział. Zresztą przy Monice Bellucci? Też bym chciał się tam znaleźć :)

  3. pstro pisze:

    dla mnie byłby nie trafiony, bo ja nie palę, chyba, żeby Walenty chciał, bym nosiła przy sobie, w razie gdy on zapomni ;)

  4. atimekiller pisze:

    Ale gdzie wtedy miejsce na ogień?

  5. pstro pisze:

    ja nie palę, ale się i owszem, czasem…liczy się nie? a zapalniczka w kieszeni to jakby rekwizyt ;)

  6. atimekiller pisze:

    liczy się, a przynajmniej tak mi się wydaje. A zapalniczka hmm taka zippo (o której kabaret miał Pazura) rekwizytem jest na pewno

  7. pstro pisze:

    dobrze Ci się wydaje, tak mi się wydaje :D

  8. georgeeliot pisze:

    Są też papierosy beznikotynowe, takie dla szpanu. Liczy się dawca prawdziwego ognia. :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s