Kontrasty są wszędzie wokół nas- kryją się w porach roku, charakterach i kolorach. I dobrze, bo sprawiają, że życie nie jest mdłe…
Wbrew pozorom, kontrasty bardziej łacza, niż dzielą. Jako ciąg narracyjny rozważań na temat, proponuję obejrzeć teledysk “October & April” w wykonaniu The Rasmus (feat. Anette Olzon).
Kolejny przykład kontrastów to cisza po burzy, dlatego, że… Któż to wie?

Piękne zdjęcie…
Uwielbiam kontrasty i różnorodność. Oczywiście czasem mnie przechyla w jedną stronę bardziej, ale to co przyciąga nie przyciągałoby tak bardzo, gdyby nie istniał kontrast.
[...] [...]
Viktoria, miło, ze zawsze znajdujesz dobre słowo. Twój login skojarzył mi się w epoką wiktoriańską, kiedy już pojawiły się pierwsze czarno- białe zdjęcia. :)
kawa3603: czasem mnie przechyla w jedną stronę bardziej
Grunt, że te przechyły są bez odchyłów, Kawo. :)
Czarno białe zdjęcia są najpiękniejsze :) lubię zdjęcia, które potrafią zaintrygować i są nie zwykłe :)
Powstanie takiego zdjęcia jest podwójnie trudne. Tak łatwo się powtórzyć w temacie, wpaść w rutynę…
Zgadzam się z Tobą w pełni Georgeeliot. Kontrasty… bez nich wszystko było by takie ponure, nieciekawe, smutne… i tka jak mówisz – nie doprowadza nas do mdłości. “Terapie” mają swoją jedyną, niepowtarzalną moc… niby drobny wpis… a sadzi w człowieku ziarenko wiary i napełnia… natchnieniem? Tak jak ten wpis.
PS: I dziękuję Georgeeliot za wpis i treść :)
Są różne kontrasty- czasami z przewagą czarnego, a czasami białego koloru. Pokłady optymizmu pomogą przetrwać te pierwsze i bardziej docenić te drugie. :))